"Jak przechytrzyć mózg. Czternaście praktycznych sposobów na skuteczną naukę" Daniel T. Willingham - opinia
Czytałam kolejne rozdziały, analizowałam swoje doświadczenia na przestrzeni lat i uświadomiłam sobie jak bardzo „Jak przechytrzyć mózg” Daniela T. Willinghama (albo – będąc w pełni uczciwą – jakakolwiek inna pozycja, pokazująca mi jak się efektywnie uczyć) ułatwiłaby mi życie lata temu.
Współpraca barterowa z wydawnictwem.
Stron: 408
Gatunek: poradnik
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Odpowiedź jest prosta: z ciekawości.
No i temu, że lubię sobie przekonwertować różne porady dotyczące organizacji pracy na swój grunt. A nuż trafię na coś, co się okaże gamechangerem mojego życia (wink-wink).
*
Tak właściwie opis „Jak przechytrzyć mózg. Czternaście praktycznych sposobów na skuteczną naukę” dostępny na stronach księgarń czy portali książkowych w wyczerpujący sposób odpowiada na pytanie co znajdziecie w środku. I już samo zapoznanie się z nim da wam sygnał, czy jest to pozycja godna uwagi.
Zawartość podzielona jest na 14 rozdziałów, a każdy z nich skupia się na wybranym aspekcie. Wszystkie związane z uczeniem się, ale np. te dotyczące planowania zadań, prokrastynacji, czy utrzymywania koncentracji można odnieść do innych obszarów życia.
Rozdziały mają jasną konstrukcję:
*
Zapewne można znaleźć inne kursy czy publikacje dotyczące tematu jak się uczyć, ale w moje ręce trafiła akurat ta i uważam ją za dobrą książkę. Ciekawie napisaną, z pogrubieniami istotnych kwestii, punktami, przykładami, które bez większego problemu można przenieść na znajomy grunt lub skonfrontować z własnym doświadczeniem.
Co najbardziej mnie w niej zaciekawiło? Pokazanie co robi nasz mózg w kontekście poruszanych tematów (np. kiedy oceniasz, czy się czegoś nauczyłeś) i przedstawieniu metody jak to zmienić, by dało pożądany efekt.
Czy zmieni moje życie? Nie sądzę. Z całą pewnością jednak poszerzyłam horyzonty, uświadomiłam sobie jakie psikusy może płatać mi mózg, poznałam sposoby, ułatwiające organizację nauki, czy sposoby (kolejne) walki z prokrastynacją (na jej temat mogłabym napisać nowelkę).
Czy polecam? Z całą pewnością jest godna uwagi.
Moja ocena 7/10
Współpraca barterowa z wydawnictwem.
„Jak przechytrzyć mózg. Czternaście praktycznych sposobów na skuteczną naukę” Daniel T. Willingham.
Stron: 408
Gatunek: poradnik
Wydawnictwo Zysk i S-ka
*** *** ***
Dlaczego zabrałam się do przeczytania pozycji dotyczącej nauki, skoro edukację zakończyłam lata temu?Odpowiedź jest prosta: z ciekawości.
No i temu, że lubię sobie przekonwertować różne porady dotyczące organizacji pracy na swój grunt. A nuż trafię na coś, co się okaże gamechangerem mojego życia (wink-wink).
*
Tak właściwie opis „Jak przechytrzyć mózg. Czternaście praktycznych sposobów na skuteczną naukę” dostępny na stronach księgarń czy portali książkowych w wyczerpujący sposób odpowiada na pytanie co znajdziecie w środku. I już samo zapoznanie się z nim da wam sygnał, czy jest to pozycja godna uwagi.
Zawartość podzielona jest na 14 rozdziałów, a każdy z nich skupia się na wybranym aspekcie. Wszystkie związane z uczeniem się, ale np. te dotyczące planowania zadań, prokrastynacji, czy utrzymywania koncentracji można odnieść do innych obszarów życia.
Rozdziały mają jasną konstrukcję:
- Najpierw wprowadzenie do tematu, dla lepszego zrozumienia poparte przykładem.
- Potem bardzo ważna tabelka, którą uwielbiam, czyli co robi twój mózg (w odniesieniu do poruszanego wątku) oraz jak go przechytrzyć.
- Następnie zaś pojawiają się podpowiedzi jak wprowadzić w czyn to, o czym była mowa we wprowadzeniu.
- Ostatnim elementem stanowią porady dla nauczycieli, opatrzone przydatnym i krótkim podsumowaniem w podpunktach. Początkowo czytałam całą tę część, później skupiałam się tylko właśnie na podsumowaniu.
*
Zapewne można znaleźć inne kursy czy publikacje dotyczące tematu jak się uczyć, ale w moje ręce trafiła akurat ta i uważam ją za dobrą książkę. Ciekawie napisaną, z pogrubieniami istotnych kwestii, punktami, przykładami, które bez większego problemu można przenieść na znajomy grunt lub skonfrontować z własnym doświadczeniem.
Co najbardziej mnie w niej zaciekawiło? Pokazanie co robi nasz mózg w kontekście poruszanych tematów (np. kiedy oceniasz, czy się czegoś nauczyłeś) i przedstawieniu metody jak to zmienić, by dało pożądany efekt.
Czy zmieni moje życie? Nie sądzę. Z całą pewnością jednak poszerzyłam horyzonty, uświadomiłam sobie jakie psikusy może płatać mi mózg, poznałam sposoby, ułatwiające organizację nauki, czy sposoby (kolejne) walki z prokrastynacją (na jej temat mogłabym napisać nowelkę).
Czy polecam? Z całą pewnością jest godna uwagi.
Moja ocena 7/10
Komentarze
Prześlij komentarz