"Rozum kontra serce. Oczyszczenie" Kamilla Bourguois - opinia

Dzień dobry :)


Czasami sięgam po książki wymagające czegoś więcej niż tylko wodzenia wzrokiem po literkach i poznawania ciekawych, zabawnych, romantycznych, dramatycznych, strasznych historii różnych bohaterów. Czasem ciągnie mnie to czegoś innego, czegoś bardziej wymagającego. Tym razem sięgnęłam po "Rozum kontra serce. Oczyszczenie" Kamilli Bourgois. I to nie była łatwa lektura.

Dziękuję Wydawnictwu Warszawska Firma Wydawnicza za możliwość przeczytania, zrecenzowania oraz objęcia patronatem tej pozycji.



"ROZUM KONTRA SERCE. OCZYSZCZENIE"
Kamilla Bourguois


Stron: 250
Gatunek: literatura obyczajowa, kobieca
Wydawnictwo Warszawska Firma Wydawnicza

Opis:

Powieść Kamilli Bourguois „Rozum kontra serce” – oczyszczenie stawia przed nami szereg pytań. Jej autorka zastanawia się, czy w dzisiejszym świecie, w którym rządzi prawo silniejszego, jest jeszcze miejsce dla kobiecości i prawdziwych związków opartych na partnerstwie i głębokiej więzi. Pyta, czy mają rację bytu głębokie uczucia zrodzone na trwałym fundamencie przeżyć duchowych. Próbuje dociec, jak normalnie żyć ze zwykłą ludzką słabością i codziennymi obawami u boku, a w końcu porusza niezwykle istotną kwestię, badając, kim jest prawdziwa kobieta i co o niej stanowi.
Kamilla Bourguois próbuje nie tyle dać nam gotowe odpowiedzi na te i tym podobne pytania, co przede wszystkim zmusza nas do myślenia. Jej książka oscyluje wokół problematyki metafizycznej, zahaczając przy okazji o tzw. literaturę kobiecą. Nie jest jednak zwykłym romansem, który można czytać dla odprężenia „do poduszki”, ale prawdziwym wyzwaniem dla niejednego czytelnika. Zaskakuje spojrzeniem na rzeczywistość, specyficznie prowadzoną narracją, swoją fragmentarycznością i dygresyjnością, a niekiedy wyraźnym tonem uszczypliwości. Pokazuje nam galerię postaci kobiecych, często zmęczonych, skrzywdzonych przez innych ludzi i los, uwikłanych w mniej lub bardziej udane związki, ale zawsze świadomych, że mają po co żyć. Są w końcu kobietami, matkami, żonami, a to już sprawia, że ich codzienne zmagania nabierają głębszego sensu.

***


"Rozum kontra serce. Oczyszczenie" Kamilli Bourguois przykuło moją uwagę oryginalną okładką oraz opisem sugerującym lekturę inną niż te, które do tej pory czytałam. Spodziewałam się utworu nieoczywistego, całkowicie odmiennego od tego co było mi znane, na swój sposób nowatorskiego i wymagającego. Nie przypuszczałam tylko, że będzie to aż tak wymagająca lektura, a sposób narracji przysporzy mi momentami lekkiego bólu głowy. 

Dostałam w swoje ręce zbiór opowiadań, niekiedy powiązanych ze sobą bohaterami, każde jednak skupiało się na kobiecości i budowaniu relacji. Ogromnie dawno, jeśli kiedykolwiek, nie czytałam nic napisanego takim stylem. Z jednej strony nieoczywistym, świeżym, nie odgrzewanym jak danie na szybko w mikrofali, z drugiej ciut męczącym, bo jednak nawykłam do języka dla "zwykłych śmiertelników", czyli łatwego i szybkiego w zrozumieniu. Nie na darmo na okładce możemy przeczytać, że jest to książka dla wymagającego czytelnika. Zapewniam, że dla mnie stanowiła nie lada wyzwanie. 

*** 

"W nozdrza uderzył go zapach jej perfum, uwielbiał każdy kawałek jej delikatności. Taką ją znał, nie lekkoducha i żartownisia, za jakiego ją uważano, to była jej armia. Małe i duże radości. Ochrona BHP przed małomiasteczkowym rasizmem dla oryginalności." 

*** 

Momentami miałam straszny chaos w głowie. Pomimo iż przestawiłam się z opcji "typowa powieść" na "luźne historie powiązane czasem wątkami i bohaterami" frustrowało mnie, że opowieści nie są pogrupowane w jasny sposób, a mój mózg oczekiwał ciągłości. Ciężko też było mi przywyknąć do czytania o bohaterkach bez imienia. Rozumiem, że to był celowy zabieg, bo w sumie nie imię było najważniejsze w opowiadanej historii, lecz jej przekaz. 

"Rozum kontra serce. Oczyszczenie" nie jest lekturą do czytania z doskoku, w tak zwanym międzyczasie. Należy jej poświęcić maksimum uwagi. Warto jednak przeznaczyć czas na ten tytuł., gdyż wynagradza on czytelnika skłaniającymi do refleksji historiami pełnymi emocji i . Momentami czytało mi się bardzo ciężko. Trudno było mi trzymać się głównego wątku, a specyficzny sposób narracji niczego nie ułatwiał. Czasami wracałam do już przeczytanego tekstu, by zwyczajnie go zrozumieć. Znajdziecie tu także opowiadania, których zrozumienie przychodzi bez trudu, a piękny język dodaje im unikatowości, choć mówią o sprawach codziennych i najnormalniejszych w świecie, o uczuciach takich jak miłość, czułość, bliskość, tęsknota i cierpienie. 

*** 

"Niech moc będzie z właścicielką tego zgranego duetu Rozum & Serce. Jak można tak postradać zmysły? A jednak można! Przepraszam, że żyję, przepraszam, że przepraszam, że proszę, przepraszam, że czuję i śmieję się, przepraszam za moje szczęście, przepraszam, ze chcę podejmować swoje decyzje." 

*** 

O miłości Kamilla Bourguois pisać potrafi lirycznie pięknie. Krótko, ale z ogromnym emocjonalnym przekazem. I choć scen zbliżeń pomiędzy bohaterami także doświadczamy, nie obfitują one w detale samego aktu, skupiają się raczej na emocjonalnym przekazie. Opowieści te doprawione są szczyptą metafizyczności, pojawiającej się znienacka, lecz bez wątpienia mającej swój cel. Autorka niczego w swoich tekstach nie ubarwia, nie ocenia, skupia się na potrzebie bliskości i miłości, nie ograniczając swoich bohaterów wiekiem i czasem, w którym rozgrywa się akcja danego opowiadania, bo przecież nie ważne ile ma się lat i w jakich czasach się żyje tak samo potrzebujemy, poszukujemy i tęsknimy za miłością, bliskością, zrozumieniem. 

*** 

Poznajemy historie Macieja i Livii, Amelii i Michała, Moniki oraz innych, czasem bezimiennych postaci, z których każda przeżywa swój niełatwy żywot tak jak potrafi, marząc, pragnąc. Opowieści autorki były dla mnie jednocześnie zwykłe (bo mówiące o zwykłych kobietach, żonach, matkach, kochankach, córkach) i niezwykłe (bo jednak pełne metafizycznej aury i opowiedziane w niecodzienny sposób), słodko-gorzkie i miejscami rozczulające. 

*** 

I to nie jest tak, że "chwyciłam" tę książkę w lot. Nie! W ogóle mam wrażenie, że jej nie "chwyciłam" wcale, że tylko musnęłam ją koniuszkami palców. Ta pozycja wywołała w mojej głowie niezły chaos, bo chciałabym zrozumieć, chciałabym poczuć, tak do głębi, tak jak z pewnością na to "Rozum kontra serce. Oczyszczenie" zasługuje i boleśnie zdaję sobie sprawę z braku odpowiednich umiejętności analitycznych jeśli chodzi o literaturę. 

Jeżeli szukacie wymagającej lektury, której chcecie poświęcić maksimum swojej uwagi, poczuć ją i zrozumieć serdecznie Wam polecam powieść Kamilli Bourguois "Rozum kontra serce. Oczyszczenie".

Moja ocena 7/10 



Komentarze

  1. Lubię liryczne teksty i czuję się zaintrygowana stylem tej autorki, jednak na razie spasuję. Nie przepadam za opowiadaniami. Jakoś nie odnajduję się w krótkich formach prozatorskich. Wolę zdecydowanie te dłuższe.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza